Łazienka – jak przygotować inwentaryzację. cz 1.

POMIARY, POTRZEBNE RZECZY.

Projekt łazienki zawsze zaczyna się od narysowania pomieszczenia. Aby to zrobić trzeba znać wymiary. A skąd można je mieć?

Są trzy warianty:

  1. otrzymujemy pomiar od Inwestora, zrobiony przez niego, 
  2. otrzymujemy projekt w formie rzutu mieszkania lub domu od Inwestora i łazienka jest częścią tego projektu
  3. jedziemy na inwestycję i sami wszystko mierzymy.

Ja polecam i preferuję sposób nr 3. Zawsze, gdy jest taka możliwość, jadę i robię pomiar sama. Nawet gdy mam rzuty od Inwestora. Jeśli nie mam takiej możliwości, proszę Inwestorów o bardzo szczegółowy pomiary z natury. Piszę wówczas „listę życzeń” z wszystkim, czego mi potrzeba.

A jak wygląda taka „lista życzeń”? To są wszystkie wytyczne, jakimi sama się kieruję, kiedy robię inwentaryzację. W artykule tutaj piszemy, jak przygotować się do Inwentaryzacji. Poniżej pokażę, jak może taka Inwentaryzacja wyglądać, na co zwrócić uwagę i co jest efektem końcowym inwentaryzacji gdy projektujemy łazienkę.

PRZYGOTOWANIE

Jeśli Inwestor prześle rzuty architektoniczne  ( przekroje poziome ) – warto je wydrukować. Można wówczas już przed pomiarem zrobić sobie szkic na kartce w większej skali, aby wszelkie cyfry, notatki i oznaczenia były widoczne. Na rzutach np. od deweloperów jest już dość dużo informacji i nasze notatki mogą być potem nieczytelne. A naszym celem jest taki pomiar, aby wystarczyła jedna wizyta. Każde niedomierzenie, niepoprawne wpisanie lub zamazane cyfry mszczą się. Nie ma rady. Trzeba jechać drugi raz. 

Dlaczego dokładny pomiar łazienki jest taki ważny? Łazienka to pomieszczenie, w którym na niewielkim metrażu trzeba zmieścić bardzo dużo funkcji, zachować odległości i przestrzegać różnych norm. Każdy centymetr jest bardzo ważny, a zły pomiar może przynieść dużo nerwów, strat, przestojów. Źle wymierzona wnęka na wannę i niepoprawne jej zamówienie to potem problem z wymianą. Podobnie jest z kabiną, pralką, etc.

Gdy schemat rzutu jest już przygotowany, należy sprawdzić, czy mamy ze sobą:

– miarkę – min. 5 m + dalmierz laserowy.

– długopisy – mogą być w różnych kolorach, aby każdą branżę oznaczyć innym kolorem

– dodatkowy notes na notatki

– sztywną podkładkę

– telefon z aparatem lub aparat fotograficzny

Bardzo pomocne mogą okazać się także: 

– mokre chusteczki, aby w razie czego wytrzeć ręce, garderobę i torebkę

 latarkę – zwłaszcza zimą, gdy szybko robi się ciemno. Na nowych budowach nie ma prądu, a co za tym idzie – światła. Często łazienki nie mają okien i w takiej łazience bywa ciemno także w ciągu dnia. A pomiary po ciemku to jednak tragedia.

– folię, którą można rozłożyć na podłodze, aby odłożyć swoje rzeczy. To mała rzecz, a bardzo praktyczna. Gdy tylko o tym zapominam, mam problem, co rozbić z torebką, notesem….wszystko potem jest białe od tynków 😊.

POMIAR

Jesteśmy na miejscu. Sam pomiar to prosta sprawa. Ale tylko wówczas, gdy jesteśmy sami i Inwestor nie angażuje nas rozmową. Dużo wymiarów może wówczas umknąć, coś być niedomierzone. Mogą być niewyraźne, w pośpiechu zapisane cyfry. Dużo może się zdarzyć. Bardzo pomaga wówczas pewna rutyna i nawyki w sposobie robienia inwentaryzacji.

Można np. ustalić sobie kolejność robienia pomiarów. Moja propozycja jest taka:

  1. na początek szerokości ścian, występów, uskoków, okien, drzwi. Tutaj pomocny może być nawyk, aby mierzyć wszystko w jednym kierunki. Zaczynamy od szerokości otworu drzwiowego i potem po kolei, w prawą lub w lewą stronę, każdy odcinek.
  1. wysokości – tutaj chodzi o wysokości nie tylko pomieszczenia, ale także wysokość od podłogi grzejnika, rewizji co, wentylacji. Oraz wysokość samego elementu: grzejnika, rewizji co, wentylacji.
  1. punkty elektryczne – jeśli schemat rzutu jest duży i jest na nim miejsce, warto na tym samym schemacie oznaczyć gniazda i wypusty do lamp. Oznaczamy odległości od najbliższego narożnika do osi danego punktu i obok wysokość, na jakiej dany punkt się znajduje. W przypadku gniazd powinna to być wys. w granicach 120 cm, kinkiety – 200 cm, włączniki – 120 cm. Jeśli wszystko jest zgodnie ze standardem, nie trzeba tego oznaczać na swoich pomiarach. Ale trzeba wszystko sprawdzić.
  1. instalacja wod.-kan. – także można na tym samym schemacie. Czasem jednak, głównie w małych łazienkach, warto mieć osobne szkice rzutów. Tutaj także oznaczamy odległość od najbliższego narożnika do osi rur. Pamiętamy także o wysokościach. Co prawda są one znormalizowane, i np. podejście wod.-kan. do umywalki jest na wys. 50 cm, wodne do kabiny – 100 cm , wodne do wanny – 70-75 cm.
  1. przekątne – ten pomiar dokładnie pokaże, czy pomieszczenie ma kąty. I jeśli w trakcie pomiarów szerokości ścian wyszły nam niezgodności to pomiar przekątnych je potwierdzi. Wówczas będzie pewność, że wszystko jest jednak dobrze zmierzone.
  1. w przypadku nietypowej łazienki, np. ze skosami lub nietypowymi zabudowami, bardzo dobrze jest naszkicować widoki na te nietypowe ściany. Wówczas nic nam nie umknie. Żaden wymiar rewizji czy wentylacji nie zostanie pominięty.
  1. zdjęcia – to fajna pomoc. Dlatego warto dobrze je zrobić. Czyli widoki na każdą ścianę na wprost. Ogólny widok od wejścia także może być pomocny. I oczywiście zdjęcia nietypowych detali. W trakcie mierzenia wszystko wydaje nam się oczywiste i wydaje nam się, że zapamiętamy to i owo. Niestety po kilku dniach znikają szczegóły w otchłani pamięci. Zdjęcia super odświeżają pamięć.

 

Im więcej szkiców, notatek i uważności przy robieniu pomiarów, tym większa pewność, że jest dokładnie tak, jak sobie pomierzyliśmy.

Powyższe wytyczne są także taką „listą życzeń”, jaką przekazuję Inwestorom, gdy sama nie mam możliwości, aby  zrobić pomiary.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *